pasjoholik.pl logo bloga Pawła Krzyworączki

Uzależniony od pasji

  • Strona główna
  • O mnie
  • Kontakt
Strona główna » Sport i rekreacja » XI Myślenicki Bieg Uliczny i złamane 40 minut
Bieg Myślenicki 2026

XI Myślenicki Bieg Uliczny i złamane 40 minut

Paweł Krzyworączka

|

22 marca 2026

|

Sport i rekreacja

|

brak komentarzy

Bieg w Myślenicach odbywa się w marcu. Dobry typ na otwarcie sezonu. Dla niektórych to tylko przetarcie, a dla mnie – jeden z głównych startów wiosennych. Choć w sumie jeszcze w zimie.

Trasa jest płaska, choć jest delikatnie pofalowana: na 10 kilometrach około 30 metrów w górę i niemal tyle samo w dół. Jest jedna nawrotka i jedno bardzo łagodne zawrócenie. Zatem można próbować osiągnąć życiowy wynik na tej trasie.

Start biegu w Myślenicach
Start biegu na 10 km w Myślenicach. Około 400 osób. Dość kameralnie. (zdj. sam nie wiem skąd, gdzieś znalazłem – jeśli autor się odnajdzie, chętnie podlinkuję)

Rok temu pierwszy raz wziąłem udział w tej zacnej imprezie. Zrobiłem wtedy PB 41m 39s. Na tyle było mnie stać. Obecnie mam lepszą formę, a składa się na to szereg powodów: zwiększyłem nieco kilometraż, dodałem piąty trening biegowy w tygodniu, sumienniej robię podbiegi i interwały, ćwiczę siłowo. Choć była jedna zmiana na minus względem zeszłego roku: waga. Rok temu było to 73, a obecnie 74,5 kg. Niby niewielka różnica, jednak spowalnia o jakieś 3 sekundy na kilometrze, co daje +30s przez ten czynnik. Niefajnie. Muszę w najbliższych kilku latach lepiej kontrolować wagę i spróbować zejść w okolicę dyspozycji stricte startowej, którą szacuję na jakieś 69-70 kg. Dla biegacza nawet jeden zbędny kilogram to balast, który ciąży przy każdym kroku. Dosłownie.

Trasa biegu
Trasa biegu. Mieliśmy dwie nawrotki: jedną „ostrą” (czyli zawracanie wokół pachołka), a drugą „okrężną” (to to małe kółko w lewym dolnym rogu).

Porządna rozgrzewka i na start. W tym roku niestety nie było pace-makerów. Musiałem więc sam kontrolować tempo. Plan był prosty: od startu trzymać tempo 4:00 i – jeśli nogi pozwolą – pod koniec zafiniszować, by złamać 40 minut. 10 km w takim tempie to dla mnie bardzo duży wysiłek (powyżej tzw. progu mleczanowego) i nie wiedziałem, czy dam radę.

Ruszyliśmy. Na początku było małe zamieszanie i spory tłok (startowało ponad 400 osób). Na przyszłość chyba będę startował bardziej z przodu, żeby nie tracić cennych sekund na przeciskanie się. Po 300-400 metrach było już nieco luźniej i wyklarowały się pierwsze grupki na różnych prędkościach. Zauważyłem biegnącego kilkanaście metrów przede mną Bogusia Opryszka. Nie ukrywam, że planowałem spróbować go pokonać. Biegamy obecnie na zbliżonym poziomie, zatem mogła zadecydować dyspozycja dnia. „Siadłem mu na kole” i biegliśmy. Tempo bardzo stabilne: 3:54, 3:59. 4:05. Następnie nawrotka i dalej równo: 4:00, 4:03. Nie pamiętam dokładnie w którym momencie, ale postanowiłem nieco przyspieszyć. Oczywiście tempo nie było dla mnie komfortowe, ale czułem zapas sił w nogach i uważałem, że dam radę do mety pociągnąć odrobinę wyższą prędkość. I gdzieś po 5-6 kilometrach odskoczyłem od Bogusława. Nie wiem dokładnie na ile, bo w ogóle nie oglądałem się za siebie. Po prostu biegłem.

Paweł Krzyworączka biegnie na 10 km
Mam numer 179. Zdjęcie zrobiono gdzieś w pierwszej fazie biegu. Napieramy. (zdj. Zwiedzanieprzezbieganie)

Mijały kolejne kilometry: szósty w 3:58, siódmy 4:02. No i pojawił się kryzys. W zasadzie jedyny tego dnia. Nogi zrobiły mi się ciężkie i miałem wrażenie, że się wlekę. Istotnie było wolniej, bo ósmy kilos wpadł w 4:08, a zegarek pokazywał prognozę ukończenia na około 40m 30s. Trochę mnie to podłamało, ale i zmobilizowało. Przecież nie przyjechałem tutaj na piknik! Zacisnąłem zęby i gnałem na maksa. Dziewiąty kilometr w 3:56. Prognoza na Garminie jakieś 40:15. Zacząłem mówić do siebie na głos: „Dawaj!”, „Szybciej!”. I dawałem szybciej. Nie miałem już siły w nogach, więc biegłem całym sobą. Miesiące treningów sprawnościowych pomogły. Wiele osób kompletnie tego nie docenia, ale praca rąk – szczególnie na ostatnim kilometrze – jest bardzo ważna i znacząco zwiększa napęd.

Finisz. Ostatnie metry. Widzę zegar, a na nim poniżej 40 minut. Rzucam się na linię mety. Ostatni kilometr w 3:50. Wow! Pomimo olbrzymiego zmęczenia, wykrzesałem z siebie solidna końcówkę. Oficjalny wynik: 39m 57s. W końcu! Marzyłem o tej chwili. Dla biegacza istnieje wiele granic, które chciałby pokonać. U mnie było / jest to +3000 metrów w Teście Coopera, <20 minut na 5 km, <40 na dychę, <90 w połówce i <3h w maratonie. Z tych pięciu celów właśnie osiągnąłem czwarty! (choć w półmaratonie mam oficjalnie 1h 30m i 2s, więc trzeba by te 3 sekundy jednak urwać). I nie wiem, czy to nie był najtrudniejszy krok, bo szybka dycha to naprawdę trudne zadanie.

Przed dekoracją
Przed dekoracją. Cierpliwie czekam. Organizatorzy trochę namieszali z pomiarem czasu i długo czekaliśmy na rozpoczęcie wręczania nagród. (zdj. Zwiedzanieprzezbieganie)

Pół miesiąca temu skończyłem 50 lat. Jestem zatem klasyfikowany w kategorii M50. W XI Myślenickim Biegu Ulicznym 2026 zająłem 66 miejsce na 393 sklasyfikowane osoby (czyli 16,8 %). W M50 na 46 biegaczy byłem drugi. Podium! Kolejne marzenie odhaczone. Kto wie, może za rok – dwa uda mi się wygrać w M50. Bo nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Przeciwnie: mam plany na dalszą znaczną poprawę formy i zejście do… aaa, nie będę o tym pisał. W każdym bądź razie plany mam ambitne i zapał olbrzymi, więc jak zdrowie i los pozwolą, to jeszcze wiele życiówek przede mną.

Podium kategorii M50
Podium kategorii M50. Zwycięzca się nie pojawił, więc stoimy z Bogusiem we dwóch. Super uczucie! (zdj. Zwiedzanieprzezbieganie)

Czytaj inne artykuły na blogu:

  • Pomysł na prezent dla każdego: miód pszczeli
  • Mój idealny bieg: 22. Cracovia Maraton 2025
  • 3060 metrów, czyli życiówka w Teście Coopera w Krakowie (25.05.2024)
  • Myślenicki Bieg Uliczny na 10 km i moje nowe PB: 41m 39s (9.03.2025)
  • Test Coopera – czym jest? jak interpretować wynik? dlaczego warto go zrobić?
  • 20. Cracovia Maraton – 42 kilometry przegrzania
  • Walka do bólu i nowy PB na 10. Cracovia Półmaratonie Królewskim 2024

←Prokrastynacja – czyli „zrobię to jutro”… które nigdy nie nadchodzi
Nowy PB na 5 km na krakowskim Parkrunie→

Komentarze

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

🖉 Kategorie bloga Pawła

  • Aktualności (9)
  • Ciekawe miejsca (8)
  • Dziennik treningowy (9)
  • Filmy (43)
  • Gry (2)
  • Książki (9)
  • Muzyka (15)
  • Przemyślenia (12)
  • Słownik – definicje, pojęcia, terminy (47)
  • Sport i rekreacja (50)
  • Zdrowie (9)

🗪 Najnowsze komentarze

  1. ilovewro – Miejscowość Łask – Łasku czy Łaska?

    Tekst zostaje w głowie na dłużej.Dobrze się to czytało. Treść dobrze wyważona – nie za dużo, nie za mało. Widać,…

  2. Piotr Krzyworączka – „Dzień rekordów” i nowa życiówka na 10 km

    Ważne, że „życiówka” jest 🙂 A to w jakich okolicznościach to już nieważne 🙂 Mimo wszystko cały czas zbliżasz się…

  3. Fotograf – Chuj czy huj – trzeba to wiedzieć. Jak jest poprawnie? Jak się pisze?

    W czasie poszukiwania w sieci informacji znalazłam ten artykuł. Wielu autorom wydaje się, że posiadają rzetelną wiedzę na opisywany temat,…

  4. Monika – E-mail vs. mejl – Jak poprawnie piszemy?

    Chciałam zwrócić uwagę, że słowo „e-mail” nie jest oryginalną pisownią wziętą z języka angielskiego, która brzmi „email”. Stąd moje pytanie:…

🤻 Dziennik treningowy

  • 12 – 18 lutego 2024 – II miejsce w NW na 10 km – dzienniczek treningowy
  • Basen 1000 m – 19 lutego 2024 (poniedziałek) – Dziennik treningowy
  • Bieganie 7 km – 18 lutego 2024 (niedziela) – Dziennik treningowy
  • 5 – 11 lutego 2024 – trening z Jerzym Skarżyńskim – dziennik treningów
  • 29 stycznia – 4 lutego 2024 – Zawody GPK 3,7 km – dziennik treningów

🕮 Słownik pojęć

  • Prokrastynacja – czyli „zrobię to jutro”… które nigdy nie nadchodzi
  • W ogóle czy wogóle? Jak naprawdę to się pisze?
  • Synonimy słowa „absolutny” — jak to ugryźć po ludzku (i po biegowemu)
  • W każdym bądź razie czy w każdym razie?
  • Załadować, doładować, a może zasilić? (kartę w telefonie)
  • Miejscowość Łask – Łasku czy Łaska?

Zajrzyj do mnie na Facebooka

Paweł Krzyworączka na portalu Facebook

Moje serwisy / projekty

logo krzywy.pl
Logo bloga ebiznesy.pl Pawła Krzyworączki
Szkolenia e-biznes, pozycjonowanie, Allegro - Frogia.pl
Logo e-sklepu tabletoid.pl
Sklep z akcesoriami komputerowymi Senio.pl
E-sklep z akcesoriami kosmetycznymi Fasja.com
logo sklepu surfa.pl z akcesoriami

Używam i polecam

divi szablon banner