Znasz to uczucie, gdy biegniesz sobie spokojnie, słońce przygrzewa, tempo idealne, tętno w normie — i aż chce się zagwizdać z radości? No właśnie… tylko czy wtedy gwiżdżesz, czy może gwizdasz?
Otóż poprawnie mówimy: „gwiżdżę”, nie „gwizdam”.
Brzmi może trochę dziwnie, ale tak podpowiada nam gramatyka. Czasownik gwizdać w czasie teraźniejszym ma mały kaprys — zmienia rdzeń:
- ja gwiżdżę,
- ty gwiżdżesz,
- on gwiżdże.
Wszystko przez stare reguły fonetyczne, które sprawiają, że „zd” zamienia się w „żdż”. Tyle z językowej teorii.
A w praktyce?
Gdy następnym razem przebiegniesz 10 kilometrów w świetnym tempie i chcesz wyrazić swoją radość, powiedz śmiało:
„Ale dziś mi się biegło! Aż gwiżdżę ze szczęścia!”
Bo przecież język, podobnie jak bieganie, też ma swoje rytmy — czasem proste, a czasem z zakrętami. I o to chodzi.
Podsumowując:
✔️ poprawnie: gwiżdżę, gwiżdżesz, gwiżdże
❌ błędnie: gwizdam, gwizdasz, gwizda
A teraz — kto biegnie jutro i będzie gwiżdżeć z satysfakcji po treningu? 😄
(Poniżej zamieściłem archiwalną dyskusję na ten sam temat na moim forum o e-biznesie: forum.ebiznesy.pl. Forum już nie istnieje, ale chcąc niejako zachować pamięć po nim, część wątków przenoszę na tego bloga, a część na innego: ebiznesy.pl).

Hm…, No właśnie: Gwizdam, czy gwiżdżę? 😉
Napisał/a: Sebastian N. dnia 16 maja 2011
No właśnie, jak powinno się mówić?
Gwizdam czy gwiżdżę?
Gwizdaj, czy gwiżdż?
To taki pościk ilustrowany 😀
Napisał/a: Paweł K. dnia 16 maja 2011
No to sobie pogwizdałem 😉
Racja, Sebcia – mój błąd.
Poprawiłem grafikę na celeber.
Dzięki za zwrócenie uwagi!
Napisał/a: Mateusz A. dnia 16 maja 2011
hahaha 😆


Dodaj komentarz