pasjoholik.pl logo bloga Pawła Krzyworączki

Uzależniony od pasji

  • Strona główna
  • O mnie
  • Kontakt
Strona główna » Sport i rekreacja » BiegamBoLubię – 4. DYCHA POD KROKWIĄ – fajna trasa i niezły wycisk
dycha pod krokwią 2024

BiegamBoLubię – 4. DYCHA POD KROKWIĄ – fajna trasa i niezły wycisk

Paweł Krzyworączka

|

17 listopada 2024

|

Sport i rekreacja

|

brak komentarzy

Pod względem liczby startów w roku, nie jestem typowym amatorem. Większość biega tak często, jak tylko się da. A ja? Kilka razy w roku, raczej nie kilkanaście. Np. w tym roku (2024) było to jakieś 10 zawodów – czyli średnio rzadziej niż raz na miesiąc. No i jeszcze jedno: najczęściej biegam w Krakowie lub gdzieś blisko. Powód jest prozaiczny: po prostu szkoda mi czasu na wyjazdy. O biegu pod prostą i wpadającą w ucho nazwą „Dycha pod Krokwią” słyszałem już jakiś czas temu, ale nie chciało mi się tłuc do Zakopanego na takie relatywnie krótkie zawody. Tym razem jednak pojawiła się okazja, bo brałem udział w konferencji dla biegaczy „Biegowe 360 stopni„. Organizatorzy (Stowarzyszenie Promocji Sportu, Rekreacji i Aktywności Fizycznej „Flow” przy współpracy z BiegamBoLubię oraz z innymi partnerami) tak to sprytni wymyślili, że ów bieg był niejako jedną z atrakcji dla weekendowej konferencji. Grzechem było nie wystartować, więc nikt nie musiał mnie namawiać.

Start biegu Dycha Pod Krokwią
Chwilę przed startem. Piotr Lisek trochę się jak zwykle wygłupia 😉

Jest wieczór, 26 października 2024 roku. Ze sporą rezerwą czasową udałem się pod Średnią Krokiew w Zakopanem. Przebrałem się w ciuchy biegowe i zacząłem rozgrzewkę. Zastanawiałem się, czy brać na bieg czołówkę, bo obawiałem się, że może być na trasie miejscami dość ciemno. Mijając innych biegaczy podpytałem i okazało się, że trasa jest dobrze oświetlona i nie ma sensu brać latarki czołowej.

Na starcie była niewielka grupa biegaczy. To kameralny bieg: zgłoszonych 232, wystartowało 222, a ukończyło 215. Mieliśmy do przebiegnięcia 4 pętle po niespełna 2,5 km każda. Trasa była bardzo fajna i urozmaicona: z góry na dół i z dołu do góry, sporo zakrętów, zmienna nawierzchnia.

Ponieważ 6 dni wcześniej miałem mój główny start sezonu (półmaraton w Krakowie), a do tego w końcówce połówki rozbolały mnie kolana, postanowiłem pod Krokwią zacząć ostrożnie. Szczególnie na zbiegach. W zasadzie moją strategią był spokojny bieg przez pierwsze trzy okrążenia i dopiero – jeśli nogi pozwolą – na czwartym planowałem pobiec prawie na maksa. Mając taki pomysł na Dychę Pod Krowią, na starcie ustawiłem się na samym końcu. Wiedziałem, że większość mocno zacznie i będzie tłoczno, więc nie chciałem im przeszkadzać.

Ruszyłem spokojnie i powoli wyprzedzałem słabszych ode mnie. Szło zgodnie z planem: nie przesadzałem na podbiegach, a na zbiegach kontrolowałem każdy krok. Można by powiedzieć, że dla kogoś, kto pierwszy raz był na tej trasie, pierwsza pętla była rozpoznaniem terenu. Mój czas: 12m 43s i miejsce 116. Czyli wyprzedziłem około 100 osób.

Za drugim razem kontynuowałem przyjętą strategię. Czułem się dobrze, kolana w ogóle nie bolały, więc przyspieszyłem. Czas: 12m 15s i 98 pozycja. 28 sekund szybciej niż za pierwszym razem i kolejne kilkanaście osób za mną.

Krzywy w locie
Krzywy w locie. Zdjęcie telefonem, po zmroku, w ruchu. Ale jakoś wyszło. (zdjęcie: Kuba Piech – dzięki!)

Choć czułem się dobrze, to na trzeciej rundzie dalej leciałem ostrożnie. 12m 20s, czyli kilka sekund wolniej niż poprzednio. 96. miejsce.

Przyszła pora na ostatnią pętlę. Tutaj już puszczałem nogi na zbiegach. Szło bardzo dobrze. Na ostatnim zbiegu gnałem jak szalony. Sam nie wiem, czy kiedykolwiek biegłem szybciej niż te chwilowe 2:51 / km do mety. Super uczucie. Czas: 11m 55s, czyli zdecydowanie najszybciej. Oficjalny czas na mecie: 49m 13s i 90. miejsce.

Ponieważ nie biegłem w Zakopanem na maksa, to nie ma co analizować zbytnio uzyskanego wyniku. Oczywiście 90 na 215 daje zaledwie 42 %, choć trzeba mieć na uwadze, że na tym konkretnym biegu relatywnie mało było osób zupełnie początkujących. To nie był bieg masowy z setkami niemal przypadkowych osób. Dla porównania, w tym sezonie w biegach ulicznych plasowałem się w okolicach 10 % ogółu biegaczy. Samo to pokazuje, że poziom uczestników biegu Dycha Pod Krokwią ogólnie był wysoki.

Punkt nawadniania na trasie biegu
Punkt nawadniania na trasie biegu. Raz skorzystałem. Ścieżka kręta jak żmija.

Bieg był dobrze przeprowadzony, nie ma się do czego przyczepić. Brawa dla organizatorów. Polecam te zawody. Czy wrócę za rok? Ciężko powiedzieć. Chyba na sam bieg nie chciało by mi się jechać z Krakowa. Ale jeśli przy okazji udziału w konferencji Biegowe360? To czemu nie. Zobaczymy. Fajnie byłoby sprawdzić się na koniec sezonu ponownie na tej samej trasie, tym razem biegnąć całość na 100 %.

Paweł Krzyworączka po biegu w Zakopanem
Po biegu w Zakopanem. Rzadko uczestniczę w biegach wieczorem przy sztucznym świetle.

Czytaj inne artykuły na blogu:

  • Walka do bólu i nowy PB na 10. Cracovia Półmaratonie Królewskim 2024
  • Zaszczepię się przeciw covid-19 najszybciej, jak to możliwe
  • Grand Prix Krakowa w biegach górskich (GPK) 2021 – mój udział, wyniki, wrażenia
  • 14. Bieg Trzech Kopców 2021 – mój udany pierwszy raz
  • Mój idealny bieg: 22. Cracovia Maraton 2025
  • „Kudłata Ćwiartka” 2021 – kameralny bieg z Myślenic na Kudłacze i z powrotem
  • 20. Cracovia Maraton – 42 kilometry przegrzania

←Czym jest ChatGPT? Jak działa?
„Ostatnia wieczerza” – klasztorne mury skrywają demoniczne sekrety→

Komentarze

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

🖉 Kategorie bloga Pawła

  • Aktualności (9)
  • Ciekawe miejsca (8)
  • Dziennik treningowy (9)
  • Filmy (43)
  • Gry (2)
  • Książki (9)
  • Muzyka (15)
  • Przemyślenia (12)
  • Słownik – definicje, pojęcia, terminy (47)
  • Sport i rekreacja (48)
  • Zdrowie (9)

🗪 Najnowsze komentarze

  1. ilovewro – Miejscowość Łask – Łasku czy Łaska?

    Tekst zostaje w głowie na dłużej.Dobrze się to czytało. Treść dobrze wyważona – nie za dużo, nie za mało. Widać,…

  2. Piotr Krzyworączka – „Dzień rekordów” i nowa życiówka na 10 km

    Ważne, że „życiówka” jest 🙂 A to w jakich okolicznościach to już nieważne 🙂 Mimo wszystko cały czas zbliżasz się…

  3. Fotograf – Chuj czy huj – trzeba to wiedzieć. Jak jest poprawnie? Jak się pisze?

    W czasie poszukiwania w sieci informacji znalazłam ten artykuł. Wielu autorom wydaje się, że posiadają rzetelną wiedzę na opisywany temat,…

  4. Monika – E-mail vs. mejl – Jak poprawnie piszemy?

    Chciałam zwrócić uwagę, że słowo „e-mail” nie jest oryginalną pisownią wziętą z języka angielskiego, która brzmi „email”. Stąd moje pytanie:…

🤻 Dziennik treningowy

  • 12 – 18 lutego 2024 – II miejsce w NW na 10 km – dzienniczek treningowy
  • Basen 1000 m – 19 lutego 2024 (poniedziałek) – Dziennik treningowy
  • Bieganie 7 km – 18 lutego 2024 (niedziela) – Dziennik treningowy
  • 5 – 11 lutego 2024 – trening z Jerzym Skarżyńskim – dziennik treningów
  • 29 stycznia – 4 lutego 2024 – Zawody GPK 3,7 km – dziennik treningów

🕮 Słownik pojęć

  • Prokrastynacja – czyli „zrobię to jutro”… które nigdy nie nadchodzi
  • W ogóle czy wogóle? Jak naprawdę to się pisze?
  • Synonimy słowa „absolutny” — jak to ugryźć po ludzku (i po biegowemu)
  • W każdym bądź razie czy w każdym razie?
  • Załadować, doładować, a może zasilić? (kartę w telefonie)
  • Miejscowość Łask – Łasku czy Łaska?

Zajrzyj do mnie na Facebooka

Paweł Krzyworączka na portalu Facebook

Moje serwisy / projekty

logo krzywy.pl
Logo bloga ebiznesy.pl Pawła Krzyworączki
Szkolenia e-biznes, pozycjonowanie, Allegro - Frogia.pl
Logo e-sklepu tabletoid.pl
Sklep z akcesoriami komputerowymi Senio.pl
E-sklep z akcesoriami kosmetycznymi Fasja.com
logo sklepu surfa.pl z akcesoriami

Używam i polecam

divi szablon banner